wtorek, 6 października 2026

WOM w Emowie

W sobotę, zaraz po zakończeniu Chodelki odbywały się mistrzostwa Mazowsza w nocnym BnO. Byli tacy, co przybiegli na metę Chodelki, wbili w auto i pognali na nocne BnO do Wiązownej. Ja sobie wyliczyłem, że nie da się tego pogodzić ze zjedzeniem gulaszu po Rajdzie. I słusznie, bo dotarłem w okolice Wiązownej już po zamknięciu startu. Ale postanowiłem odbić sobie ten niedosyt BnO niedzielnym Middle rozgrywanym w ramach WOM (WOM to Warszawska Olimpiada Młodzieży oczywiście). 

Gotowy do startu

Mieliśmy biegać po „górze Sobotów”, jednej z najwyższych wydm w okolicach. 
Do startu niedalekie dojście. Po drodze nasłuchałem się, co działo się w nocy – ponoć było to duże wyzwanie nawigacyjne;-). Przyszła moja minuta startowa i ruszyłem. Ustawiłem azymut i pobiegłem. Przez drogę, pod górę i dalej zboczem szukając dołka na odgałęzieniu wydmy. Na mapie było naćkane poziomnic, linii przebiegu, ścieżek. W terenie jakoś średnio mi się to zgadzało. Zakładałem, że lampion lub ludzi kręcących się przy lampionie dojrzę z daleka. Niestety, nie wyszło to w praktyce. Jak widzę ze śladu: przebiegłem dalej do następnej odnogi, potem się wróciłem, przeszedłem obok lampionu nie zauważając go i dopiero znalazłem właściwy dołek. W czasie tego błąkania się przez dłuższą chwilę nie wiedziałem gdzie jestem… Nie powiem ile minut tak się błąkałem (7 minut co najmniej), ale w middlu taka wpadka załatwia to cały bieg i szansę na sensowny wynik. 

Moje błądzenie na PK 1

Dalej zaczęło iść lepiej. Znacznie lepiej. Minimalne wahnięcia przy ósemce, gdzie przebiegłem lampion ukryty za drzewem i 9-tce, gdzie zniosło mnie w prawo i zacząłem kierować się na widoczny w oddali lampion PK 10. Ale to błędy „normalne”, które zawsze się zdarzają. 

Lekkie zawahania na PK 8 i PK 9
Przegrałem ze wszystkimi moimi konkurentami, z którymi na co dzień rywalizuję. Wygrać było ciężko, bo były połączone kategorie i wiadomo Ci z M55 mają przewagę fizyczną nad tymi z M60, co w middlu jest bardzo istotne. Choć gdyby PK 1 poszedł „gładko”, łapałbym się na podium…. Ale co tam gdybać, za chwilę MP w middlu - może tam pójdzie mi lepiej;-) 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz