Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XXII Turystyczny Rajd na Orientację Jesień Idzie im. Maćka Ostrowskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą XXII Turystyczny Rajd na Orientację Jesień Idzie im. Maćka Ostrowskiego. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 października 2017

Jesień Idzie

"Jesień idzie" mieliśmy blisko i do tego w dobrze znanym lesie. To znaczy dobrze znanym Tomkowi, bo ja mogę być w lesie wielokrotnie, a za każdym razem jest dla mnie zupełnie nowy. Start był dopiero o 11.00, choć my z bannerem TMWiM musieliśmy przyjechać wcześniej, ale i tak wreszcie zdążyłam się wyspać. Co prawda po otwarciu oczu zobaczyłam za oknem ponurą szarówkę, na szczęście nie padało. Zresztą dla inoka każda pogoda jest dobra...
Startowaliśmy na TZ i okazało się, że była to słuszna decyzja. Mapa składała się z klocków typu tetris, które miały mieć wspólne skrajne elementy. Nam akurat uparcie wychodziło, że klocki przylegają do siebie, a nie że mają jakieś wspólne części, tym niemniej dość łatwo dawało się dopasować jeden do drugiego. Tradycyjnie ja dopasowywałam, a Tomek doprowadzał, czyli każde robiło to, na czym się zna. Dopiero kiedy zaczęły się wycinki zlustrowane zrobiło się troszkę trudniej, ale przecież nie na tyle żebyśmy sobie nie poradzili. W opisie wyczytaliśmy, że punkty należy potwierdzać w dowolnej, ale logicznej kolejności. Zupełnie nie wiedzieliśmy na czym ma polegać ta logiczność, więc robiliśmy jak wyszło. Mam nadzieję, że wyszło logicznie.
Znajomość terenu wykorzystaliśmy w zasadzie tylko raz, kiedy Tomek rozpoznał na mapie ogrodzenie z charakterystycznym wcięciem i poprowadził dalej na pamięć. Nawet i ja przypomniałam sobie, że kiedyś tam biegałam.
Gdzieś w 3/4  trasy dołączył do nas Tomek G., bo nudno mu było samotnie chodzić i tak już we trójkę dotarliśmy do mety. Na mecie obejrzeliśmy sobie mapę TU i wiecie co? Oni chyba mieli trudniej. U nas nawet po zrobieniu błędu dawało się dalej iść dobrze, u nich jeden błąd pociągał za sobą kolejne. I tak to jest z tymi poziomami trudności.

Na głowach mamy firmowe czapeczki Zielonki - tacy lokalni patrioci jesteśmy! :-)