Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Świat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 czerwca 2024

Szybki Mózg na Nowym Świecie, czyli co się odwlecze to nie uciecze.

Pierwszy etap Szybkiego Mózgu miał się odbyć jeszcze w kwietniu, ale coś nie pykło i dopiero tydzień temu, we środę, ruszyliśmy w trasę na Nowym Świecie. Lubię po mieście, bo nie trzeba uważać tak bardzo na to co pod nogami, a jak się człowiek zgubi, to w sumie każdego przechodnia można zapytać o jakieś wskazówki. Nie żebym się tak znowu gubiła, ale teoretycznie.
Udało nam się zaparkować blisko bazy zawodów, co w mieście nie zawsze jest takie oczywiste. 
W oczekiwaniu na start cyknęliśmy sobie "rodzinną" fotkę klubową, a potem długo szukałam sygnału gps-a.

 Wreszcie na zawodach wyglądamy poważnie.


GPS-ie! Przybądź!

Sprawnie udało mi się wyminąć długa kolejkę do startu i na hasło: kto jest z zuchwałych? szybko stanęłam w blokach startowych. A potem pomknęłam.

O, tu zaczynam mknąć.

Trasa  nawigacyjnie łatwa, ale gdzieniegdzie pojawiały się schody. Jak były w dół, to spoko, ale pod górę - istna mordęga. Bieganie typowo miejskie, w sumie nic się nie działo, nie ma o czym opowiadać. Veni vidi non vici (jak zawsze). Ale przyjemność wcale nie mniejsza niż bieganie po lesie, gubienie się i odnajdywanie i takie tam. Tylko w inny sposób. 
Nie szło mi za szybko (choć się naprawdę starałam), więc Tomek ze swoją dłuższą trasą uwinął się szybciej i czekał na mnie na mecie.

Na mecie już nie byłam tak szybka jak na starcie:-)

Potem jeszcze długo czekaliśmy na Gosię i Grześka, którzy mieli jakieś moje zaległe nagrody z innych zawodów i chcieli je przekazać. Opłacało się czekać! Dostałam męską koszulkę w rozmiarze XL.  Teraz jeszcze muszę tylko ciut przytyć i mogę się wystroić.
A tak wygląda mój przebieg. Chwilami jest trochę przekłamany, bo gps nie radzi sobie w mieście za dobrze.